Wolf Witch
the fae grotto Na skrzyżowaniu dróg stoi w mroku mały posąg, o tam, gdzie ścieżka znika w lesie. Posąg kobiety, jej oczy lśnią, nawet jeśli jej twarz wykuto w kamieniu. Tutaj ludzie przynoszą ofiary, aby ułagodzić zimę – a wraz z nią wilki. I tutaj Wilcza Wiedźma snuje swą opowieść…

Łowczyni gwiazd, ukochana Artemidy

w jednej ręce łuk, w drugiej sztylet

księżyc na powiekach, słońce w jej sercu

duch lasu, szuka śladów zagubionych dusz

Hej, jestem Mal. Taka dziwna dziewczynka z lasu.

Lubię samotność, ale jednocześnie kocham dzielić się moimi pomysłami, nawet, jeśli interakcja w moim wykonaniu, to jedynie parę zdań, niekoniecznie składnych.

Kocham fantastykę, mitologię, black metal, wampiry, daoine sidhe i słowiańskość. Częsty gość na koncertach Cradle of Filth i Korpiklaani. Fanka Terry’ego Pratchetta.

Wiedźma wiccańska, wielbię naturę i często przechadzam się po lasach.

Mam nadzieję kiedyś opublikować tomik wierszy lub artbook z moimi poczwarami.

Blog… ot taki, dziwny i nie dziwny, pełno w nim trupów w szafach prowadzących do Narnii i map Śródziemia.

Gdybym mogła wybierać, byłabym Kazem Brekkerem. Albo wampirzem sączącym krwistą posokę z szyi niewinnych dziwic, ha!